Z dużą satysfakcją przeczytałem dziś artykuł "The riddle of <<life>>, a biologist's critical view." z zasłużonego czasopisma "Naturwissenschaften" (2009 r.) autorstwa niemieckiego profesora zoologii, Heinza Penzlina. Autor ten ogranicza się do biologii jako takiej i deklaruje swój naturalizm, przynajmniej metodologiczny (mówi o sobie, że jest "naturalistą w tradycji kartezjańskiej", jego mistrzami są także, niewątpliwie, Kant i Darwin), nie zapuszcza się też zbyt daleko w tematy filozoficzne, cytuje Jacquesa Monoda zamiast Arystotelesa, a na dodatek używa popularnych dziś, a według mnie niejasnych i bardziej oddziałujących na wyobraźnię niż niosących jakąkolwiek treść, terminów, takich jak "wyłanianie się" (emergence), "samo-organizacja" (self-organisation), "porządek" (order), "informacja" (information). Jego tekst jednak jest świetny i odważny, co chyba charakterystyczne dla starszych, utytułowanych profesorów, którym opinia otoczenia nie taka straszna (przypomina mi się wspaniały, starszy od Penzlina o 6 lat, profesor R.J.P. (Bob) Williams), a chcą być wierni swojej miłości do świata przyrody, która kiedyś posłała ich na te, a nie inne, studia. Pozwolę sobie zacytować kilka fragmentów ze wspomnianego artykułu:
The phenomenon of life is to be considered not so much as consisting of things such as particles, atoms, and molecules but in terms of "relational" and "organizational" properties.
Zjawisko życia powinno być rozpatrywane nie jako coś składającego się z obiektów, takich jak cząsteczki elementarne, atomy i związki chemiczne, ale z naciskiem na właściwości "relacyjne" i "organizacyjne".
Through ... [their] autonomy, living beings are distinct from human artifacts. Only living beings are really self-organizing and self-organized in the true sense of the word. Machines are designed in the interest of external outputs. Their operations can be kept distinct from existence. ... In organisms, on the other hand, existence is inseparable from operations.
Poprzez (...) [swoją] autonomiczność, istoty żywe różnią się od ludzkich artefaktów. Tylko istoty żywe są całkiem samo-organizujące się i samo-zorganizowane w pełnym tych słów znaczeniu. Maszyny są projektowane ze względu na cele [w stosunku do nich] zewnętrzne. Ich działanie można odróżić od ich istnienia. (...) Tymaczasem u organizmów, istnienie jest nierozdzielne z ich działaniem.
Self-maintained organization is not an attribute but the "mode of being" of living systems.
Zdolność do utrzymywania własnej organizacji nie jest cechą, ale "sposobem bycia" układów żywych.
Biology is currently advancing as rapid as physics did at the beginning of the twentieth century. Enormous progress in the understanding of complex phenomena has been made. Nevertheless, many riddles remain for science to solve, and life is perhaps the most interesting among them but at the same time one of the most difficult. Living creatures remain, as Jacques Monod once wrote, rather “strange objects.” One cannot solve the riddle of life by ignoring the immanent teleonomy, purposiveness, and autonomy of living beings just because these properties do not fit our mechanically imprinted “Weltbild.” Only patient research will advance our understanding, one step at a time.
Biologia rozwija się obecnie równie szybko, jak na początku dwudziestego wieku fizyka. Osiągnięto wielki postęp w rozumieniu złożonych systemów. Niemniej jednak nauka musi uporać się jeszcze z wieloma zagadkami, a życie jest pewnie najciekawszą i jednocześnie najtrudniejszą z nich. Żywe stworzenia pozostają, jak to ujął kiedyś Jacques Monod, dość "dziwnymi obiektami". Nie da się rozwiązać zagadki życia, gdy zignorujemy wewnętrzną (immanentną) teleonomię, celowość i autonomię żywych istot tylko dlatego, że te cechy nie pasują do naszego mechanistycznego światopoglądu. Tylko cierpliwe badania naukowe mogą poprawić, krok po kroku, stan naszej wiedzy.
What makes living beings singular and unique is—firstly—their state of functional dynamics, or teleonomic order, which we call vital organization, and—secondly—their ability to autonomously maintain and replicate this organizational state far from thermodynamic equilibrium by virtue of information, stored and used internally.
To, co czyni istoty żywe jedynymi w swoim rodzaju i wyjątkowymi to - w pierwszej kolejności - ich charakterystyczna funkcjonalna dynamika, czy też uporządkowanie ukierunkowane na cel, które możemy nazwać organizacją witalną, a - w drugiej kolejności - ich zdolność do samodzielnego utrzymywania i powielania tego stanu zorganizowania odbiegającego daleko od równowagi termodynamicznej, dzięki użyciu informacji, zapisanej i używanej wewnątrz organizmu.
They harness the laws of inanimate nature, but are themselves irreducible to those laws.
Wykorzystują prawa przyrody nieożywionej, ale same nie są do nich redukowalne.
As Monod emphasized for good reason, "objectivity obliges us to recognize the teleonomic character of living organisms, to admit that, in their structure and performance, they act projectively—realize and pursue a purpose." ... Anyone who attempts to negate purposes and goals, functions, and adaptations in biological thinking and research omits the “bios” from biology.
Jak Monod słusznie podkreślał, "obiektywność wymaga od nas by uznać teleonomiczny charakter organizmów żywych, przyznać, że, w swojej strukturze i działaniu, ukierunkowane są na cel, który realizują." (...) Każdy, kto próbuje pominąć zjawiska takie jak celowość, funkcje i adaptacja w analizie i badaniach biologicznych, usuwa "bios" z "biologii".
In every organism, we notice a “hierarchy of purposes”. The uppermost purpose in every case is to ensure the realization and perpetuation of the living state with its specific performances. All other purposes are subordinated to this. Throughout the long process of evolution, the organization of living beings has been perpetually adjusted in such a way that it guarantees their survival and multiplication.
W organizmach zauważamy "hierarchię celów". Najwyższym celem jest w każdym wypadku zapewnienie realizacji funkcji życiowych i ich utrzymania. Wszystkie inne cele są jemu podporządkowane. W długim procesie ewolucji, organizacja żywych istot była stale dostosowywana w taki sposób, by zapewnić ich przeżycie i zdolność powielania.
While in physics the causal connection soon became the dominating form of explanation, biologists cannot renounce teleonomic formulations and explanations because the objects of biological research are organized and, as such, are purposive and end-directed. Biologists would lose a great deal, methodically and heuristically, if they were prevented from using teleonomic language. That does not mean however that, unlike in physics, causal-analytic research in biology is “quite inadequate to its task,” as Russell (1945) assumed.
Podczas gdy w fizyce związek przyczynowo-skutkowy szybko stał się dominującym sposobem tłumaczenia [zjawisk], biolodzy nie mogą wyrzec się sformułowań i objaśnień teleonomicznych [mówiących o celu], ponieważ obiekty, które biologia bada, wykazują organizację i są, tym samym, ukierunkowane na cel. Biologia straciłaby bardzo wiele, metodologicznie i heurystycznie, gdyby przestała używać języka teleonomicznego. To nie znaczy jednak, że analityczna metoda badań zwracająca uwagę na przyczyny i skutki nie ma miejsca w biologii, jak zakładał Russell [nie chodzi o Bertranda Russella, tylko o brytyjskiego biologa i filozofa przyrody, Edwarda Stuarta Russella, autora książki "Form and Function" ("Forma i funkcja") oraz "The directiveness of organic entities" ("Celowość organizmów ożywionych")].
Teleonomic and causal-analytic explanations do not contradict but complement each other. A teleonomic explanation appeals to the end of the process. It concerns the function, which the process has to fulfill. ... A teleonomic explanation does not make the causal-analytic explanation superfluous but invites us to carry out supplemental causal research. Both forms of explanation have their role and importance in life sciences. All efforts to translate teleonomic statements into purely causal ones must fail.
Wytłumaczenia teleonomiczne i przyczynowe nie wykluczają się, raczej dopełniają się wzajemnie. Wytłumaczenie teleonomiczne odnosi się do celu jakiegoś procesu. Dotyczy funkcji, za którą dany proces odpowiada. Tłumaczenie teleonomiczne nie czyni wytłumaczenia przyczynowego zbytecznym, raczej zachęca, by podejmować dodatkowe badania. Obydwie formy tłumaczenia mają swoje miejsce w naukach przyrodniczych. Próby przełożenia sformułowań teleonomicznych na język przyczyn i skutków muszą zakończyć się niepowodzeniem.
... purposiveness cannot be something grafted onto the living beings but must be an essential immanent peculiarity of them.
(...) celowość nie jest czymś nadanym żywym istotom z zewnątrz, ale jest ich konieczną wewnętrzną cechą charakterystyczną.
The human-made electronic (computeral) systems grandiloquently heralded as “artificial life” that imitate some of the properties of natural life are far from actually being artificially created life. The same is true cum grano salis for the project called “Artificial Intelligence.
Wykonane przez człowieka elektroniczne (komputerowe) układy, które posiadają niektóre cechy życia, i są przesadnie nazywane "sztucznym życiem", w rzeczywistości pozostają bardzo daleko od prawdziwego sztucznego życia. To samo odnosi się, w trochę innym sensie, do przedsięwzięcia nazywanego "sztuczną inteligencją".
Despite several brilliant reflections and outstanding experiments on this subject, we must assume that there is still an unbridgeable hiatus between the prebiotic organic chemistry and primordial cells. The gap between life and lifeless has actually become wider rather than smaller as cytology, microbiology, biochemistry, and molecular biology have advanced. Ignoring this fact is both unhelpful and dishonest. With Jacques Monod, we must honestly admit that here we reach a real “sound wall”.
Pomimo kliku błyskotliwych eksperymentów w tym temacie, musimy uznać, że wciąż jest nieprzekraczalna bariera między pre-biotyczną chemią organiczną i najdawniejszymi komórkami. Przepaść między tym, co żywe, a tym, co nieożywione, tak naprawdę stała się jeszcze większa, a nie mniejsza, wraz z rozwojem cytologii, mikrobiologii, biochemii i biologii molekularnej. Ignorowanie tego faktu nie tylko nie pomaga [w dalszych badaniach], jest także nieuczciwe. Wraz z Jacquem Monodem musimy szczerze przyznać, że w tym punkcie uderzamy o "barierę dźwięku". [czy to miał na myśli Monod pisząc o "sound wall"?]
A state of “more or less” alive does not exist.
Nie istnieją stany "bardziej lub mniej żywe".
Nobody will contest that all matter, including organisms, consists of atoms. Furthermore, nobody will deny—not even the vitalists nowadays—that all physical laws are fully valid in organisms, too. That is not the issue. However, it most certainly does not follow that organisms are “nothing else but” an ensemble of atoms and the interactions occurring between them. It is not true that organisms and “everything that living things do can be understood in terms of the jigglings and wigglings of atoms” (Feynman). This statement does not even apply to human artifacts: Nobody would try to understand or explain the function of a clock, steam engine or computer in terms of the “jiggling and wiggling of atoms.” And it remains wrong even if we replace the term atoms by molecules.
Nikt nie zaprzecza, że cała materia, w tym organizmy żywe, składa się z atomów. Co więcej, nikt nie zaprzecza również - nawet współcześni witaliści - że wszystkie prawa fizyczne w pełni obowiązują wewnątrz organizmów. Nie o to toczy się spór. Ze wspomnianych twierdzeń nie wynika, że organizmy to "nic więcej ponad" zbiór atomów i oddziaływań między nimi. To nie prawda, że organizmy i "wszystko, co żywe istoty robią, da się wytłumaczyć w kategoriach podskakiwania i wiercenia się atomów" (Feynman). To zdanie nie odnosi się nawet do ludzkich artefaktów: nikt nie będzie próbował zrozumieć i wyjaźnić, jak działa zegarek, silnik parowy czy komputer w kategoriach "podskakiwania i wiercenia się atomów". I zamiana słowa "atomy" na "cząsteczki" nic tu nie zmienia.
"The more the elementary particle physicist tell us about the nature of the fundamental laws, the less relevance they seem to have to the very real problems of the rest of science."
"Im więcej fizyka cząstek elementarnych mówi nam o naturze podstawowych praw, tym w mniejszym stopniu wydają się one odnosić do zupełnie realnych problemów z innych dziedzin nauki" (cytat z fizyka, P. W. Andersona)
"It is not biology but physics that deals with too limited, too restricted class of systems."
"To nie biologia, tylko fizyka, zajmuje się zbyt ograniczonym zbiorem układów" (cytat z biologa teoretycznego, R. Rosena; wg mnie trafia w sedno - nie dlatego, że mam coś przeciw fizyce - jest potrzebna jak każda nauka - tylko dlatego, że faktem jest, że ograniczenia metodologiczne, jakie fizyka sobie narzuca, są dalej idące, niż te, które narzuca sobie biologia; dzięki temu jest bardziej "konkretna" i bardziej "naukowa", nie można jej tego odmówić - ale też w pewnym sensie "ślepa" na więcej rzeczy. Dlatego też oparcie całego swojego poglądu jedynie na fizyce - tzw. fizykalizm - tak bardzo zubaża człowieka)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz